Bajka o wielu scenach, które przyszły do teatru – recenzja JURY XXIII Festiwalu Teatrów

Pewnego razu, w królestwie zwanym Sceną, zebrały się opowieści bardzo różne. Jedne przyszły pewnym krokiem, inne w podskokach radości, kilka z nostalgią wypisaną na kartach scenariusza, ale wszystkie chciały zostać wysłuchane.

Pojawiły się historie, które umiały czarować obrazem. Kostiumy lśniły jak z kufra starego maga, dekoracje potrafiły w jednej chwili przenieść widza do lasu, na dwór królewski, albo do wnętrza snu. Bywało, że muzyka niosła spektakl jak wiatr niesie jesienne liście, a piosenki zostawały w głowie na dłużej. Odtwórcy ról nie bali się sceny ani drobnych potknięć technicznych, a opowieści naprawdę ożywały.

Niektóre z nich miały w sobie odwagę i humor. Rozmawiały z publicznością, puszczały oko do widza, pozwalały na śmiech, czasem nawet na mały chaos. Tam, gdzie pomysł był świeży, a aktorzy grali zespołowo, scena zamieniała się w plac zabaw dla wyobraźni. Były też chwile, gdy drobne rzeczy potrafiły skraść całe przedstawienie, a dobrze dobrane efekty tworzyły prawdziwą magię.

Ale w tej bajce nie wszystkie ścieżki były równe. Bywały drobne potknięcia, ale takie zdarzają się nawet w najpiękniejszych baśniach i historiach świata.

Wszystkie przedstawienia zachwycały jednak pomysłem i prosiły się o oklaski. W każdym z nich można było znaleźć perełki: dobrą rolę, celny żart, moment prawdy.

W takiej teatralnej krainie może nie wszystko jest idealne, ale wszystko jest szczere, odważne i pełne prób.

Festiwal Teatrów w Trzęsówce to bajka, która trwa od 23 lat. To historia o uczeniu się sceny, o szukaniu rytmu, o młodych adeptach sztuki, którzy zaskakują sceniczną dojrzałością. Ta bajka o teatrze bardzo chce opowiadać swoje indywidualne historie.

I to właśnie w tych chęciach kryje się jego największa magia.

Jury, XXIII Festiwalu Teatrów w Trzęsówce

Karolina Majdan-Solecka

Tomasz Solecki

Kornel Pieńko